 |
OBOZY JEŹDZECKIE 2009
Po raz trzeci zorganizowaliśy obozy jeździeckie. Tym razem jeden odbył się jak zawsze na Gospo a drugi w Zęłwągach. Po raz pierwszy zorganizowaliśy egzaminy na odznaki jeździeckie. Odbyły się aż trzy. Ponad 20 uczestników HW zdobyło odznaki jeździeckie PZJ :)
zobacz więcej... |

|
MAJÓWKA 2009 GÓRY SOWIE
Po raz drugi wyjazd w góry z HW. Tym razem byliśmy w pełnych tajemnic Górach Sowich. Wszyscy zostaliśy poddani trzem ciężkim próbom. Prawie jak w WKKW :) Ci co byli to wiedzą o co chodzi. Wszystkich pozostałych zapraszam na następny wyjazd.
zobacz więcej....
|
 |
ZIMOWISKO JEŹDZIECKIE WOJNOWO 2009
Tyle dni czekaliśmy ponownego spotkania. Jesienne wieczory i szare zimowe poranki dłużyły się nie miłosiernie. Kiedy w końcu nadeszła oczekiwana chwila, wydawało się, że raptem wczoraj przyjechaliśmy do Wojnowa, jeszcze się nie przywitaliśmy. A już wróciły codzienne obowiązki.
Szkoła, nauka, wszystko tak jak było. Tylko wspomnienia miłych chwil przypominają - zimowisko już za nami.
Siniak prawie jak po wojskowej kulbace, gwiazdy za oknem jak na pokładzie "GospoStar" , nocne przebudzenia - czy to aby nie alarm? ...
zobacz więcej... |
 |
OBOZY JEŹDZIECKIE 2008 Intensywny i Jeździecki
Kolejne wakacje za nami... Dwa obozy HorseWorks dostarczyły podwójną ilość zabawy, wrażeń i wspomnień.
Obóz jeździecki (nazywany przez niektórych "normalnym") za bazę ponownie obrał szkołę. Obóz intensywny (nazywany "innym" bądź "nienormalnym" ;) ) zakwaterowany był w nowym miejscu - na gospodarstwie u Asi. Przez dwa miesiące odwiedziło nas ok 200 uczestników z całej Polski. Niektórzy jechali kilkanaście godzin aby do nas dotrzeć i baardzo nam z tego powodu miło.
zobacz więcej ...
|
 |
ZIMOWISKO JEŹDZIECKIE 2008 w "AMARANTACH"
Po raz pierwszy zorganizowaliśmy zimowisko w ośrodku jeździeckim Amaranty. Zima nie była sroga, dzięki temu mogliśy swobodnie realizować program. Nowością była nauka powożenia.Do zaprzęgu zakładaliśy dwie pięne srokate klacze. Kameralna prawie rodzinna atmosfera, sprawiła, że uczesynicy zżyli się ze sobą. Oczywiście z kadrą też :)
zobacz więcej... |
 |
OBOZY JEŹDZIECKIE W WOJNOWIE 2007
W wakacje zorganizowaliśmy obozy jeździeckie w Wojnowie na Mazurach. Frekwencja przerosła nasze najśmielsze oczekiwania, na wszystkich turnusach było około 80 uczestników. Wiele osób przedłużyło pobyt o tydzień, sporo 2 a nawet 3 tygodnie. Rekordzistka uczestniczyła w 6 turnusach, przedłużając zaplanowany pobyt o 4 tygodnie.
Mimo kapryśnej pogody zabawa była wyśmienita, czas upływał pracowicie. Treningi dwa razy dziennie, ciekawe wykłady teoretyczne i wyprawy w teren sprawiły, że uczestnicy poprawili swoje umiejętności jeździeckie i stali się świadomymi jakie procesy zachodzą w umyśle i ciele konia podczas treningów. zobacz więcej... |
 |
RAJD KONNY WOJNOWO - WARSZAWA
Naszym zadaniem było dojechać z Wojnowa do Warszawy. Długość trasy: 220 km. Przewidziany czas podróży: 4 dni. Wyruszyliśmy w składzie: Marta, Darek ps. Pan Kapitan, Włodek, Tomek ps. Pan Major oraz 6 koni, 4 pod wierzch i 2 juczne. Do siodeł przytroczyliśmy dużo dobrego jedzenia, o które zatroszczyła się Asia ps. Pani Koo. Zaopatrzyliśmy się w mapy i zaplanowaliśmy przejazd. Trasę w części przejechaliśmy a w części przeszliśmy na piechotę aby odciążyć końskie grzbiety. Sprzyjała nam jesienna pogoda i po 5 dniach dotarliśmy do Warszawy. Piękne krajobrazy polskiej wsi, gęste lasy i cudowni, gościnni ludzie sprawili, że za rok wybierzemy się na rajd w większym gronie.
zobacz więcej... |
 |
GÓRY STOŁOWE
Na początku października zaproponowaliśmy wyprawę w Góry Stołowe. Ekipa składała się z osób, które były na obozach w Wojnowie. Dla niektórych był to pierwszy kontakt z turystyką górską, pierwszy, ale z pewnością nie ostatni. Góry Stołowe są jedyne w swoim rodzaju. Niezbyt wysokie, lecz za to z pięknymi widokami i niesamowitymi tworami skalnymi. Dzienne etapy wędrówki były długie, jednak wszystkim, pomimo zmęczenia i lekkiego deszczyku dopisywały humory. Pierwszego dnia zdobyliśmy najwyższy szczyt tych gór - Szczeliniec Wielki, poszperaliśmy po Błędnych Skałach, a na koniec doszliśmy do schroniska Pasterka. Drugi dzień był trochę lżejszy, dostarczył wiele cudownych wrażeń: Skalne Grzyby, Wielkie Torfowiska zapierały dech w piersiach. Nocowaliśmy w Batorowie.W powrotnej drodze zatrzymaliśmy się we Wrocławiu. Odwiedziliśmy Tor Wyścigów Konnych "Partynice" i obejrzeliśmy wyścigi kłusaków. Pociągiem pośpiesznym, n i e ś p i e s z n o wróciliśmy do domów. Z pewnością nie był to ostatni wyjazd w góry.
zobacz więcej... |
|
|
|